Władze Piekar Śląskich pytają mieszkańców, jak atrakcyjnie zagospodarować plac na skrzyżowaniu ulic Miarki i Bytomskiej
Dodając zdjęcie oświadczam, że mam prawo do dysponowania nim, zgadzam się na przetwarzanie danych w celu jego publikacji, oraz na nieodpłatne wykorzystanie zdjęć w serwisie naszemiasto.pl oraz innych serwisach i gazetach Grupy Polskapresse. Proszę o podpisanie autora zdjęcia w sposób podany w formularzu
Masz własną koncepcję, jak ma wyglądać plac przy skrzyżowaniu ulic Miarki i Bytomskiej? Napisz do urzędników. Władze miasta dają piekarzanom wolną rękę. Na ciekawe e-maile z pomysłami urzędnicy czekają do przyszłego piątku pod adresem
- Jesteśmy przekonani, że plac ten może być kolejnym w naszym mieście miejscem, w którym mieszkańcy będą chętnie spędzać czas wolny - przyznaje Artur Madaliński, rzecznik prasowy piekarskiego ratusza.
W naszym mieście, gdzie do dziś nie doczekaliśmy się budowy rynku to jedyny centralny punkt Piekar. - Chcemy tę przestrzeń wykorzystać z pożytkiem dla mieszkańców - wyjaśnia rzecznik.
W ocenie urzędników plac ma stać się miejscem, w którym można będzie złapać oddech, być może miejscem na przykład na przejrzenie prasy, czy oddanie się ciekawej lekturze. - Trudno mówić o rynku z prawdziwego zdarzenia, bo przestrzeń, jaką zajmuje placyk jest stosunkowo niewielka. Bardziej realna w tym miejscu jest fontanna, czy mała architektura - podkreśla Madaliński.
Władze są otwarte na wszelkie propozycje piekarzan, jednak zastrzegają, że wezmą pod uwagę te plany, które będzie można odzwierciedlić w rzeczywistości. Na kawiarenki okalające placyk czy budowę biblioteki nie ma co liczyć. Jeśli pojawi się taka potrzeba, urzędnicy biorą pod uwagę ustawienie fontanny.
Miasto zabezpieczyło już pieniądze na wykonanie dokumentacji projektowej i realizację samej inwestycji. Trudno teraz mówić o konkretnej sumie, jaką pochłonie przebudowa placu. - Wszystko zależeć będzie od pomysłowości piekarzan. Już otrzymaliśmy pierwsze propozycje - zaznacza rzecznik.
Konsultacje społeczne spotkały się z pozytywną reakcją mieszkańców. - Cieszę się, że władze biorą pod uwagę nasze zdanie. Uważam, że doskwiera nam brak takiego miejsca w centrum miasta, gdzie można usiąść, wziąć do ręki książkę i po prostu zrelaksować się - twierdzi Edyta Żebrowska, mieszkanka Piekar.
Magistrat już dzisiaj zapowiada, że rynek powstanie, ale to melodia przyszłości. - Wypracowano wstępną koncepcję budowy przestrzeni miejskiej, która spełniałaby rolę rynku z prawdziwego zdarzenia i skupiałaby życie miasta, na terenie Zakładu Górniczego "Piekary". Oczywiście, po zakończeniu wydobycia, nie wcześniej niż za 10 lat. Ale myślimy o tym już teraz - mówi Madaliński.
Katarzyna Nylec DZ |